Nispodzianki w pracy

  • Napisane 30 stycznia 2015 o 13:24

Muszę się pochwalić ;)
Kiedy człowiekowi wydaje się, że już go nic nie czeka w pracy… że stoi w miejscu i w rozwoju i z wypłatą, że daje z siebie 200 % a nie jest doceniony… to jednak niespodzianki mogą się zdarzyć :D
Zostałam wczoraj wezwana do Menago. Poszłam trochę zestresowana bo WTF?? Chwila pogaduszek, między innymi co tam u mnie i o meczu Szczypiornistów no i przechodzimy do meritum… tajemnicza koperta… otwieram drżącymi rękami, w głowie tysiąc myśli… czytam, czytam, czytam i… nie wierzę!! Podwyżka  :D Serce waliło mi jak szalone.
A dziś świeci słońce – przypadek?? ;>
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie postraszyła Męża :D Wchodzę do domu i mówię , że dzień do dupy… drżącym głosem mówię, że mnie zwolnili i podaję Mu kopertę… On: „Ale jak to zwolnili?? Ciebie?!?!” (jakby to było nie możliwe żeby moja osoba mogłaby być zwolniona :P ) Zdenerwowany czyta, czyta, czyta :D Tu już nie będę cytować bo padły niecenzuralne słowa ;)
Moja kochana TL musiała maczać w tym palce bo szczerzyła się do mnie cały dzień, a zwłaszcza jak wracałam od Menago ;)
Czyli na jakiś czas mogę być zaspokojona :P Choć i tak wiemy, że niestety apetyt rośnie w miarę jedzenia i za jakiś czas to będzie i tak za mało :D (ot co! polska czy też ludzka natura :P )
Teraz odliczamy z Mężuniem dni do koncertu Katy Perry :) Czuję się jak nastolatka :D

Komentarze (2) do Nispodzianki w pracy

  1. ~dessideria pisze:

    Gratuluję, gratuluję, gratuluję :):) Oj jak ja lubię gdy takie rzeczy się komus przytrafiają :)

  2. ~inu pisze:

    No bajerancko :D jak dobrze, że jeszcze gdzieś komuś udaje się zostać docenionym w pracy! :) GRATULUJĘ!
    Ostatnio to wśród znajomych raczej bida z nędzą niż awanse i podwyżki, także na prawdę wielkie WOW, że udało Ci się z podwyżką :)
    Oby dalej praca przynosiła Ci więcej przyjemności niż stresów!

Dodaj komentarz


  • RSS