Już prawie koniec stycznia

  • Napisane 23 stycznia 2015 o 11:39

Jak to możliwe, że ten czas tak szybko ucieka.. Dopiero były Święta, Sylwester, a już prawie kończy się styczeń.
Leci on mega szybko… Tu jedna impreza, tu druga. Wesela w tym roku szykują się nam trzy. To nasz rekord w ciągu roku :)
Niby wiele się dzieje a tak jakby nic… Zycie toczy się do przodu…
Z nowości jakie u mnie zagościły to zmiana koloru włosów. Mój już długo mnie męczył by zrobić sobie rude… No to ma… Może to nie jest idealny rudy, ale coś nawet fajnego… Bardziej wpada w brąz, ale Nam się podoba. Zmiana z moich blondasów jest bardzo widoczna ;) Zwłaszcza, że wstyd się przyznać, ale miałam półroczne odrosty :P Śmiałam się że niedługo będzie „ombre” – jakkolwiek się to pisze :P
W pracy stara bida… Raz ciekawie, raz nudno, a raz szlag mnie trafia :D Czyli jak u każdego podejrzewam :P Mąż kochany uspokoił się i jego gorszy okres minął – już nie daje tak w dupę jak pod koniec roku ;)
Siedząc w domku i pracując sobie w zaciszu mojej sypialni postanowiłam sobie przypomnieć stare nuty jakie słuchałam pare(naście) lat temu. I powiem Wam że ciekawe doświadczenie :D Tyle wspomnień :P I łezki się zakręciły w oku, i szeroki uśmiech się pojawił… a niektóre z uporem maniaka dawałam „next” :D I tak sobie leci czas… Wiem nudy u mnie :P
Pozdrawiam :)

1 komentarz do Już prawie koniec stycznia

  1. ~dessideria pisze:

    No właśnie! Chyba nie pochwaliłaś się fryzurką!!! Ja Ci dam! ;)
    Trzy wesela? No to się pobawicie w te wakacje :) U nas też się szykuje ciekawie :)
    Aaa w mojej pracy to tylko szlag mnie trafia. Ani nudno, ani ciekawie, tylko stres i nerwy wrrrr, także kochana, nie masz najgorzej :)

Dodaj komentarz


  • RSS