Przeglądasz archiwum Grudzień, 2014 .
Wyświetlam 1 - 3 z 4 notek

Podsumowanie 2014?

  • Napisane 31 grudnia 2014 o 14:23

Chciałabym ten rok jakoś podsumować… i tak suma summarum bilans wyjdzie zerowy, czyli nijaki. A dlaczego?
Otóż rzeczy dobrych było sporo, ale jedna zła wystarczyła by ten rok chciało się zapomnieć.
Z dobrych rzeczy:
*wyremontowaliśmy kuchnie (w końcu),
*zaliczyliśmy wspaniałe wakacje w Turcji,
*schudłam Moje Kochane 10 kilo i mieszczę się już we wszystkie stare rzeczy, wyglądam tak, że jestem z siebie MEGA zadowolona. Już nie patrzę z obrzydzeniem na swoje odbicie w lustrze. Dziś mierzyłam wakacyjne krótkie spodenki i miałam świeczki w oczach patrząc na moje nogi, już nie serdelki…
*dałam radę nowym wyzwaniom w pracy (choć kosztowało mnie to wiele stresów i nadgodzin), ale duma z samej siebie jest nieporównywalna. Zaczęłam wierzyć w swoje możliwości.
Ze złych rzeczy:
* polipy, które okazały się ciążą pozamaciczną, pobyt w szpitalu, ogólna załamka, rok zmarnowany :(
*3 pogrzeby w gronie dość bliskiej rodziny.
Ta jedna zła rzecz sprawiła, że te wszystkie pozytywny odeszły na drugi, nawet trzeci plan. Dziękuję tylko Bogu, że w tym całym nieszczęściu, test ciążowy wyszedł negatywny i nie byłam świadoma swojego stanu, i że nie cieszyłam się jak głupia, że się udało…
Początek Nowego Roku, jak i pewnie jego cała reszta będzie dla mnie ogromnym stresem. Już to wiem, już to czuje. To będzie jeden wieli strach co Nam los przyniesie.
I ja życzę sobie tylko jednego
A Wam – aby ten Nowy 2015 rok był lepszy niż 2014, ale jednocześnie gorszy niż ten następny 2016 ;) No i Szampańskiej zabawy :D
Sylwester niestety spędzony będzie w domku. Jak? – jeszcze nie wiemy. Fajerwerki kupione, relanium dla pieska też. Ale najważniejsze, że we dwoje i mam nadzieję, że ten Mój Facet, nie będzie mnie doprowadzał dziś do szewskiej pasji :P Bo ostatnio wchodzi Mu to w krew…

I już po Świętach

  • Napisane 28 grudnia 2014 o 16:32

Zawsze to co dobre szybko mija.. A szkoda… Ale jeszcze wiele dobrego przed Nami, prawda? :)
Święta zleciały mega szybko i troszkę męcząco. Wigilia to pakowanie, podróż do Cioci (siostry mojej Mamy), tam musiałam upichcić racuchy z rodzynkami. W sumie było nas 12 osób plus Bąbel ;) Jedzenia było pod dostatkiem i po trzymiesięcznej diecie wszystko smakowało mi nad wyraz nieziemsko :P Pośpiewaliśmy kolędy, napiliśmy się domowego winka ;)
Padliśmy z Mężuniem dość szybko bo wstaliśmy tego dnia przed 6 bo poszliśmy jeszcze na roraty i wyspowiadać się ;) Czwartek to Msza, śniadanko i podróż do Teściowej. Tam oczywiście jedzenie i jedzenie :P Ale troszkę odpoczęliśmy. Piątek to namiastka lenistwa i droga powrotna do domku. A od samego rana zagościł śnieg, duuuuużo śniegu :D Psiak się wybiegał, też skorzystała na tych Świątecznych wakacjach :P
Pojechaliśmy prosto do moich Rodziców, gdzie czekały na Nas prezenty. Ledwo się mieściły pod choinką. A biedny Bąbel gryzł opakowanie od swojego prezentu, czekali na nas… Jak tylko mnie zobaczył było „Kaka, Mikołaj, autko, chodź…” Jeszcze chyba nigdy tak się nie cieszył na mój widok :P :D
Prezenty były niesamowite :D Ja dostałam piżamkę z Intimissimi, srebrną bransoletkę, bluzę i naklejkę na komputer. A Mężunio piękną winylową płytę Katy Perry, zestaw głośnomówiący do samochodu i ostrza do golarki ;)
Już wczoraj był u Nas Ksiądz po kolędzie. Bardzo fajny, pogadaliśmy chwilkę i popędził dalej ;)
Niestety jedno co mnie smuci to brak planów Sylwestrowych. Co pisałam do znajomych to taka zlewka… Dupa i cóż :/
Może ktoś chciałby Nas przygarnąć :P

Wesołych Świąt

  • Napisane 23 grudnia 2014 o 23:30

Moje Kochane (niestety jest Was niewiele).
Z całego serca życzę Wam miłych, radosnych i spokojnych Świąt spędzonych w ciepłej i rodzinnej atmosferze.
Aby magia Świąt (pomimo braku śniegu) nie opuszczała Was. Aby każde słowo było słodyczą na wasze i Waszych Bliskich dusze. Wypocznijcie i poświęćcie swój czas tym których kochacie.

Wszystkiego co najlepsze życzę Wam w te najpiękniejsze Święta.


  • RSS