Przeglądasz archiwum Wrzesień, 2014 .
Wyświetlam 1 - 3 z 5 notek

Miła jesień

  • Napisane 29 września 2014 o 18:18

Choć jej początek nie był najlepszy teraz nawet nas rozpieszcza słońcem i przyjemną temperaturą :)
Byliśmy z Mężuniem wczoraj ns spacerze po Rynku, wdepnęliśmy też na mszę do Naszego kościoła ( tam gdzie braliśmy ślub).
I choć powoli wracam do siebie to bywają takie dni, że chce mi się wyć ze smutku :(
Weszły też już zmiany u mnie w pracy. Stres mnie dopada… odpowiedzialność większa i muszę uczyć kogoś. Mam wrażenie, że sama tak niewiele wiem, a mam uczyć… Szok. Koleżanka, z którą pracowałam do tej pory twierdzi, że nie wierzę w siebie i za słabo się oceniam. Może ma rację.. ale lęk jest we mnie ogromny… Nie wiem czy udźwignę to tak samo jak ona… Teraz ja zostałam „master of disaster” i nie wiem czy się do tego nadaję. Czas zweryfikuje. Może jak będę pitolić wszystko raz po raz, to puszczą mnie do HRów lub PayRolla :)
Zaczęliśmy znów biegać. Tzn wczoraj był pierwszy raz od wakacji…
I znów zastanawiam się co by było gdyby… :/ Byłoby już koło 14 tygodnia. Masakra… Czasem boję się myśleć o próbowaniu, bo już teraz chyba zawsze będę zakładała czarny scenariusz :( I wszystko wydaje się bez sensu…

Może kiedyś odgonię te złe myśli, może kiedyś…

Pisanie tutaj

  • Napisane 22 września 2014 o 14:47

Wiecie co..Może to i głupie, ale jak widzicie troszkę bardziej uaktywniłam się z pisaniem (z czego bardzo się cieszę)
Głupie dlatego, że muszę przyznać, że lepiej mi się pisze wiedząc, że ktoś mnie czyta…
Lubię czekać na Wasze komentarze :) Lubię je czytać :)
To dodaje mi w pewien sposób skrzydeł i chęci do pisania :D
A tak z innej beczki. Wczorajszy mecz zaliczony, nerwy mi już momentami siadały. Mika jest moim bohaterem meczu :) Gardło zdarte.ALE…
Jesteśmy MISTRZAMI Świata :D
Od długiego czasu szukałam kurtki… Takiej na jesień, ładnej troszkę ciepłej. Takiej też pod którą też coś mogę cieplejszego ubrać. Dobrze ponad miesiąc temu widziałam kurtkę w Diversie… zakochałam się od pierwszego zobaczenia. Niestety cena trochę straszna i do tego … cóż była ciasna :( I zapomniałam o niej.
Znów w ten weekend powróciłam do myśli o kupnie kurtki. No prawda jest taka, że robi się coraz chłodniej.
I znów po (uwierzcie mi) dłuuuuugich poszukiwaniach trafiłam do Diversa. I znów okazała się moim oczom ONA!
Przymierzyłam… I o RANY! Pasowała (dieta daje już efekty – waga 67 kg :) ) i czuje po ubraniach.
Ale żeby tego było mało, akurat był weekend na 20% mniej na wszystko. No i cóż za namową Męża kupiłam oto to cudo:

 

I to na tyle dziś.
Ściskam i całuje ;)

Z cyklu : mój Głupolek

  • Napisane 20 września 2014 o 21:52

Jedziemy sobie z Mężulkiem autem. W radio leci Mesajah – Lepsza połowa.
Mąż się wierci i widzę, że chce się o coś zapytać.
M: Kacha… (mina zagubionego dziecka) A czemu on śpiewa „Uwierz mi że jedyne o czym marzę
To spędzić każdy dzień mojego życia z Tobą w barze.”
Ja niedowierzając … : Bo lubi z nią pić :D Tylko że on śpiewa Kochanie, w parze – nie barze :P
Nie mogłam przestać się śmiać .
I jak tu nie kochać tego Furiata i Złośnika ;) ♥.


  • RSS