Przeglądasz archiwum Listopad, 2006 .
Wyświetlam 1 - 3 z 6 notek

Nic mi nie zostało…

  • Napisane 28 listopada 2006 o 13:15

Byłam zawsze z Nim całym sercem, ZAWSZE! Potrafiłam zrezygnować ze wszystkiego,rzucić wszystko w kąt by tylko Go zobaczyć…
Kim ja dla Niego jestem??
Przerwą w Jego życiu, krótką chwilką w ciągu weekendu??
Jesteś z kimś, myślisz,że Go znasz, a tu … pustka…
Nie złożył mi życzeń,a do tego spieprzył mi humor =/ Pieprzony egoista…
Póbował się „zreflektować” –
„Odwiozę Cie na impreze”
Zgodziłam się,ale jechał ze mną brat i jego ukochana, a On, no tak cały On „Zaproponowałem Tobie, a nie robienie za taxi” =/
Nie tego się po Nim spodziewałam :( Teraz cisza, głucha cisza. Od soboty… Nic. Ja się nie odezwe… Ponoć szukam dziury w całym :/
Reszte smutków wywale później bo musze lecieć na uczelnie! PA

29.11.2oo6
Dalej nic. Zero odzewu… Miałam (ehh głupią nadzieję),że może przyjedzie po mnie na uczelnie.Zazwyczaj przyjeżdżał we wtorki … Nie było auta…
W nocy,gdy nie mogłam spać napisałam list, tzn to nie miał być list.Poprostu pisałam moje myśli,kulawe troszke… Pokazałam go wczoraj Kamie.Powiedziała,żebym Mu dała.Wciąż nad tym myśle. Znam Go to nic nie da.To po Nim spłynie =/ Sama nie wiem czy tęsknie. Już nie wiem czego chce! Nie, sorry wiem – chcę by mi pokazał,że Mu na mnie zależy, że mnie kocha. A On =( milczy, ma to gdzieś,a to On popełnił przecież błąd. To On opieprzył mnie gdy chciałam go zabrać na parapetówe,że pisze jak ma zajęcia(choć miał przerwe),miał nawet zajęty telefon. Stwierdził,że nie musi się tłumaczyć. Ja nie chciałam tłumaczenia =/
Uświadomiłam sobie,że spotykamy się tylko w tedy gdy On CHCE!!
Ehhh mam tyle myśli,a tego listu nie przepisze bo za dużo…
Możliwe jest to,że w weekend napisze jakby nigdy nic przyjdź do mnie… Ale to nie o to chodzi… Ja chce by On zrozumiał,a nie żył jakby się nic nie stało…
A może tak Mu dobrze i wcale nie napisze.Czeka aż ja wymiękne by uchować męską dumę,że to On jest twardszy…
Aaaaaa mam dosyć!!!

Ahh te %

  • Napisane 24 listopada 2006 o 11:32

Hehe wczoraj była parapetówka u Kamci… Kasia kupiła winko i całe obaliła sama + 2 banie… Matko powrót do domku był hmmm jak ze starego filmu – obraz strasznie skakał :)
A pozatym było bardzo fajnie,miło,śmiesznie i zabawnie…. Towarzystwo było pierwsza klasa :] nawet chorutki Gosiak wpadł na „chwilkę” :)
Jak uda mi się przegrać fotki na kompa i wrzucić na jakąś stronke to wkleje tu pare :)

Oto pare fotek z imprezki ala „parapetówka u Kamci” :))
Ja już po połowie winka :) , Kasia z Agą i kawałek Kamy :P , Mieszanka , Alkohole , Buziak Kamy narazie tylko tyle ale aparacik się przydaje :)

25.11.2oo6
Dziś są moje imieninki i szalejemy na całego w Ministerstwie na Ryneczku. Mam nadzieje,że imprezka się uda… Będą fajni ludzie i to chyba najważniejsze…
Pozdrawiam BUZIAL :*

Brak pomysłu na tytuł :P

  • Napisane 18 listopada 2006 o 16:27

Tak sobie ostatnio rozmyślałam,że chciałabym mieć troszeczke więcej czytelników.
Tzn. tego bloga piszę oczywiście dla siebie, nie dla innych, ale hmmm tak fajnie byłoby mieć kilku takich wiernych czytelników, którzy zawsze beda :) tak jak Ty Kasiulku – Miss-you :)
Czasem „chodzę” po blogach i patrze po kilkanaście wpisów – ludzie obcy a jednak stają się bliscy poprzez to blogowanie…
Są obiektywni – gdy jest problem starają się doradzić, pomóc…
No, brakuje mi takich ludzi… Póki co „zdobyłam” Zuzie :) która naprawdę swoimi wpisami pomaga mi w jakiś sposób :) I dzięuje jej za to, choć dopiero którtką chwilkę mi towarzyszy :)
Chciałbym też żeby ludzie pozostawiali po sobie ślad – że są :) To miłe :)
Kurcze a może to ja jakaś dziwna jestem :P
A tak pozatym to u mnie nic nowego oprócz tego,że kupiłam sobie aparat cyfrowy :) i bawie się nim cały czas :P
We wtorek mam pierwszego kolosa. Z socjologi :)
Buźka i pozdrawiam Wszystkich :) Lecę do Kociaka poprzytulać się i wycałować :P


  • RSS